To moje drugie podejście do Półmaratonu Philips'a w Pile. O poprzednim pisałem w relacji
Na Bohaterów Stalingradu z pustego i Salomon nie naleje
Wówczas poległem. Zamiast zakładanego 2:00 wyszło 2:09:42. Odcięło mnie na 13 km z jednej strony z powodu upału, z drugiej z braku poprzedzającego start nawodnienia.
Dziś był test przed zbliżającym się maratonem w Poznaniu. Nie ukrywam, że miałem ochotę na życiówkę i z takim zamierzeniem jechałem. Ile? 1:37:xx Taki był plan, a żeby go zrobić trzeba było trzymać na zegarku tempo w okolicach 4:37 min/km i założyć, że nie nadłożę zbyt wielu metrów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piła. Pokaż wszystkie posty
07 września 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Dziś będzie w nieco cięższym klimacie. In memoriam. Weronika, moja córka. Rocznik 2008. Gdy miała 2 lata i 5 miesięcy wylądowała na Oddzia...
-
To jedno z tych zdań, które zajmują wysokie pozycje na liście irytujących pytań. Ile kilometrów ma ten maraton. Używając terminologii rodem...
-
Maraton Karkonoski poznałem dwa lata temu. Trasa wówczas zmasakrowała mnie na ostatnich 7 kilometrach. Do tego czasu nie wiedziałem, że zbie...
3 razy Śnieżka
Rzec można, że w naszych duszach, czasem i ciałach, istnieją zadry, z którymi koniecznie chcemy się rozliczyć. Nieważne czy nastąpi to po ro...