Dziś miałem wolne od pracy, więc starym zwyczajem sezonu biegowego wyskoczyłem na masaż. Musze poskładać nieco prawą nogę, bo lubi grymasić w różnych miejscach. No, nieistotne. Po masażu wyciągnąłem Justynę na małe bieganie. Jako, że nie miałem ochoty na centrum Bydgoszczy zaproponowałem poznanie nowych rejonów Myślęcinka. Na nogach wylądowały trailowe adidasy boost i ruszyliśmy asfaltem w stronę polany Różopole.
Pusto tam bez City Trail. Spokojnie, nic dziwnego, do kolejnego biegu zostały dwa tygodnie, ja pojawię się tam dopiero w styczniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą continental. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą continental. Pokaż wszystkie posty
01 grudnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Dziś będzie w nieco cięższym klimacie. In memoriam. Weronika, moja córka. Rocznik 2008. Gdy miała 2 lata i 5 miesięcy wylądowała na Oddzia...
-
To jedno z tych zdań, które zajmują wysokie pozycje na liście irytujących pytań. Ile kilometrów ma ten maraton. Używając terminologii rodem...
-
Maraton Karkonoski poznałem dwa lata temu. Trasa wówczas zmasakrowała mnie na ostatnich 7 kilometrach. Do tego czasu nie wiedziałem, że zbie...
3 razy Śnieżka
Rzec można, że w naszych duszach, czasem i ciałach, istnieją zadry, z którymi koniecznie chcemy się rozliczyć. Nieważne czy nastąpi to po ro...