Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty

13 października 2015

Jak się nazywa żona maratoczyka?

16 Poznań Maraton. Odsłona druga. Tajemnicza.

- Ile wynosi wpisowe na maraton w Poznaniu?
- Teraz chyba ok. 150 zł. Wiesz, że to nie jest dobry pomysł?

Mniej więcej tak wyglądała chwila, gdy ziarenko wypuściło malutki kiełek. Było to po półmaratonie w Pile.

Z początku temat pojawiał się rzadko, ale wiedziałem jedno. Nie odwiodę Magdy od tego szalonego pomysłu. I nie próbowałem. Jeśli ja bym jej nie zapisał zrobiłaby to sama. Stanęło na tym, że poczekaliśmy do uruchomienia możliwości przepisywania pakietów startowych. Znalazłem ofertę pechowca, któremu kontuzja pokrzyżowała plan. Odsprzedawał go w promocji za 80 zł.

Formalności załatwiliśmy szybko, pakiet przepisano. Zmieniłem dane, rozmiar koszulki, strefę czasową i tyle.

I co jakiś czas trułem by poszła pobiegać. 20 września zrobiła drugą w życiu połówkę. Poza tym leniła się, że aż strach. Lipiec - 29,88 km, sierpień - 31,62 km, wrzesień 73,49 km (w tym półmaraton w Pile i wspomniane 21 km). W październiku 10 km...

- Wiesz co o tym sądzę...
- Wiem, ale jeśli teraz tego nie zrobię mogę nie zrobić w ogóle.
fot. www.maratonczyk.pl

21 września 2015

Brooks Ghost 8 od sklep.4run.pl i Brooks Running

Tak się jakoś złożyło, że wygrałem w konkursie zorganizowanym przez sklep.4run.pl i Brooks Running. Nagroda to berlińska edycja Brooks Ghost 8. Jako, że ja mam w czym biegać, a Madzia zaczęła się zastanawiać nad wymianą starych Kalenji Ekiden 50 stwierdziłem, że oddam jej swoją nagrodę. Wyskoczyliśmy więc do Piły na ul. Bohaterów Stalingradu 5 i oto efekty. 




05 stycznia 2015

"Żeby wygrać trzeba grać"

Maksymę Totolotka, obecnie zwanego Lotto zapamiętałem już w dzieciństwie. Tato z lubością wysyłał Dużego i Małego, a później Multi Lotka, a wylosowane liczby notował na marginesie gazety, który następnie wyrywał jako wąski pasek. Tyle wspomnień z dzieciństwa.

Cóż. Lubię wygrywać w konkursach. Zarówno dla samych nagród jak i wygranych jako takich. (Któż z nas tego nie lubi?) Dlatego jak tylko mam okazję biorę udział w konkursach. W losowaniach Lotto szczęścia nie mam (dawno temu trafiłem czwórkę w lotto tylko dlatego, że pomyliłem numery, a że szczęśliwców było wielu dostałem poniżej 100 zł) i dlatego szukam konkursów, w których mam większe szanse coś wygrać.

Parę rzeczy trafiłem, poczynając od radioodbiornika na butach kończąc (te raptem 2,5 raza). W minioną niedzielę trafiła się kolejna okazja. Na swym facebookowym profilu sklep runspace.pl dał fotograficzną zagadkę. Zadanie dla biegaczy z Bydgoszczy było proste, dla biegającego przez pola, który w Bydgoszczy pojawia się tylko w Myślęcinku było wyzwaniem. Pytanie brzmiało:
Gdzie znajduje się nasz Baner.
Podpowiedź - bardzo fajna trasa biegowa !!!
Podpowiedź druga - nad wodą....
Nagroda - bidon i zapas żeli energetycznych


Ludzie strzelali i nadali mi trop. A street view od googla dał mi odpowiedź. Efekt? Dziś mogłem wyruszyć do sklepu by odebrać nagrodę.
W sklepie Asia, którą, jak się okazało, kojarzyłem z cyklu City Trail. Nawrzucała mi do torby zestaw żeli, do tego batonik i na deser pozwoliła wybrać bidon.

Przy okazji skorzystałem i zainwestowałem parę zł w witaminy i minerały dla sportowców. Chyba będę je przepychał kijem od szczotki, bo kapsułki wielkie, ale cóż. Bez suplementacji się nie uciągnie.

A na deser trochę sobie pogadaliśmy o biegowych pierdołach i trza było ruszyć do domu.
Cóż mogę powiedzieć. Jak kto potrzebuje biegowych bajerów wspomagajacych to śmigajcie na jasną stronę mocy. Asia wie co i jak. Doradzi, dobierze, a jak czegoś nie będzie miała to sprowadzi.

3 razy Śnieżka

Rzec można, że w naszych duszach, czasem i ciałach, istnieją zadry, z którymi koniecznie chcemy się rozliczyć. Nieważne czy nastąpi to po ro...